Irene’s pianism has been incredibly loved by the audience (23-08-2011) – POL/ENG

(translation below)

“W Filharmonii Irene Veneziano, bardzo lubiana na konkursie, nie tylko dobra pianistka, ale jeszcze na dodatek urodziwa i pełna wdzięku. To było takie uczciwe granie, młodzieńcze, nawet dziewczęce, z temperamentem i pazurem, ale bez cienia przesady i epatowania – choć pianistka wyraźnie ma predylekcję do utworów wirtuozowskich. Nie popisuje się w nich jednak, lecz raczej się nimi bawi, co jest bardzo ujmujące.

(…)
Zaczęła od Chopina: lirycznej Etiudy cis-moll op. 25 nr 7, Scherza b-moll,Poloneza fis-moll i Ballady g-moll. Tak jak wspomniałam, bardzo porządnie i wdzięcznie, ale nie wybitnie. Po przerwie najpierw El amor y la muerte Granadosa – no, technicznie świetnie, nawet z wyrazem. Potem popularna Serenada Schuberta w opracowaniu Liszta i wreszcie na koniec tegoż Liszta Rapsodia hiszpańska. Niby nic specjalnie nie można zarzucić, część oparta na temacie La Folii była dworsko ceremonialna, a potem już była tylko zabawa.
Ogólnie jednak gra Ireny bardzo się publiczności podobała, a ona sama powiedziała potem po polsku: „a teraz specjalnie dla was – niespodzianka!” I zagrała parafrazę Melcera na temat Prząśniczki. Dostała wielkie brawa (także za zapowiedź). Drugim bisem była cyrkowa dosyć Toccata Saint-Saënsa.”

http://szwarcman.blog.polityka.pl/2011/08/23/pianistki-roznych-pokolen/  Tuesday 23rd August 2011

Dorota Szwarcman

—–
At the Philharmonic there was Irene Veneziano, very appreciated during the Competition, not only excellent pianist but also very beautiful and full of charm. It was a honest pianism, youthful, sometimes even adolescent, full of temperament and vigor, but without a trace of exaggeration or desire to amaze, and this even though the pianist has a definite preference for virtuoso pieces.  But she doesn’t perform them with exhibitionism, however it seems that she rather plays with them and this is very addictive.

(…)
She began with Chopin: the lyrical Étude Op. 25 n. 7, Scherzo in B minor, Polonaise in F # minor and Ballade in G minor. Executions have been very accurate and full of grace, but perhaps not exceptional.
After the break, Granados “El amor y la muerte”: technically perfect and very personal interpretation. Afterwards, the famous “Serenade” by Schubert and to end the “Spanish Rhapsody” by Liszt. An interpretation which can not be accused of anything: the part based on the theme of “Folia” was very solemn, and later it was pure fun. Irene’s pianism has been incredibly loved by the audience, and in the end she turned to the public saying in Polish: “a teraz specjalnie dla was – niespodzianka!”, and then playing the paraphrase of Melcer on the theme of “Przasniczka” and receiving a real ovation, even immediately after the announcement. As a second encore, the acrobatics “Toccata” by Saint-Saens”

http://szwarcman.blog.polityka.pl/2011/08/23/pianistki-roznych-pokolen/  Tuesday 23rd August 2011

Dorota Szwarcman